iPhone 4S sprzedaje się jak świeże bułeczki

Wszystko wskazuje na to, że nawet jeśli fani Apple z początku lekko kręcili nosami na to, że firma nie przedstawiła zupełnie nowego telefonu, a jedynie podrasowaną wersje iPhone’a 4 i tak doszli do wniosku, że posiadanie najnowszego modelu to ich moralny obowiązek.

iPhone 4S sprzedaje się jak świeże bułeczki. Choć to kiepskie porównanie, bo 200 tysięcy sztuk w 12 godzin to liczby, które zawstydzą nawet najświeższe i najsmakowitsze wypieki. Na dokładkę są to dane dotyczące zamówień złożonych u zaledwie jednego amerykańskiego operatora, AT&T. Już teraz wiadomo również, że z powodu ogromnego popytu, nie wszyscy chętni dostaną nowego iPhone’a 14 października tak jak było to planowane. Niektórzy będą musieli poczekać na swojego 4S’a do dwóch tygodni.

Tak ogromne zainteresowanie może sprawić, że nowy iPhone trafi do Europy później niż zakładano. Apple w pierwszej kolejności będzie bowiem chciał zaspokoić potrzeby rodzimego rynku.